Wprawki i Ćwiczenia czyli dużo frajdy

wpis w: Albumy, Mixed Media | 21

Niecały rok temu byłam na pierwszych warsztatach mediowych, potem poszłam na kolejne. Okazało się, że zabawa w paćkanie jest bardzo przyjemna,

więc jakiś czas temu zrobiłam sobie ze starych tekturek taki zeszycik do ćwiczeń oraz do odstresowywania się po różnych nerwówkach. Wyszło 10 stron, więc i tytuł narzucił się sam – keep calm and start counting.

Potem jakoś tak wyszło, że dodałam do tego czy owego napisy i wyszły gdzieniegdzie jakieś-takie początki journalowe.
Gotowi? Będzie dużo zdjęć :)
Okładka:
Grubasek taki wyszedł :)
I po kolei – strona pierwsza – zainspirowana przede wszystkim książką przyniesioną przez Św. Mikołaja
Strona druga:
Strona trzecia:
Strona czwarta (chyba moja ulubiona…):
z napisem z papieru My Dear Watson (są rewelacyjne!!)
 
Strona piąta (też ją lubię):
Strona szósta:
Strona siódma – zrobiona pod wpływem jednego z filmów Creative Jump Start Summit – okazało się, że stary preparat Dali do spękań jeszcze działa:
Znów z napisem z Watsona:
 
Strona ósma – na wspomniane wyzwanie Czekoczyny. Wstępnie myślałam, że 40 minut to strasznie mało, ale zmieściłam się chyba w 25 :) Za to pazury po ecolinie szorowałam ponad tydzień!
Strona dziewiąta (ktoś jeszcze tu jest???)
Wykorzystałam stare szablony do decoupage:
 
I ostatnia – z genialnymi okularami z Watsonowego paska. Dziękuję za uwagę :)
Całość zgłaszam do majstrującej Asi na wyzwanie „JA”. Bo to praca tylko moja, tylko dla mnie, kompletnie bezużyteczna (dla tych co to nie wiedzą o co chodzi…) ale sprawiająca mi wiele frajdy :)
Było mi miło, jeśli ktoś dotrwał :) Jutro dopiszę materiały, jeśli to kogoś zainteresuje :)
Użyłam:
Okładka – ścinki i napisy z Sodalicious, gesso, przeszycia
Strona 1 – srebrny perlen pen, ołówek, ścinki, sznurek, cekiny, gesso, gel medium, utee. I żółta mgiełka własnej roboty
Strona 2 – ścinki, gaza, kartki ze starej książki, ecolina żółta i niebieska (580), stempel chwast, stempel „ślad po szklance”, kwiatki z demobilu, drewniane trójkąciki, stemple TH (wygrane w candy u Oliwiaen dawno temu)
Strona 3 – gesso, gel medium, stemple „folia bąbelkowa”, sznurek, różowa mgiełka
Strona 4 – gesso, gel medium, utee, czarny tusz, stary guzik, różyczka nie-wiem-skąd, metalowe kuleczki (jeszcze z czasów biżuteryjnych), gaza
Strona 5 – element główny to szablon strzałki (ze sklejki) + czerwona mgiełka (własnej roboty), stempel „grafitti”, ścinki (nie pamiętam co to za papier…) i kawałek tasiemki od Moniki, czerwony ćwiek, kwiatuszek szydełkowy od Ivonn, gel medium i utee
Strona 6 – szablon Stamperii (paski), tekturka ze Stempell&Kartoon, ecoliny, cekiny, gesso i utee
Strona 7 – stary crack Dali (jednoskładnikowy), stara farba (chyba dulux, pastelowa orchidea), tekturka nie-wiem-skąd, ścinek podziurkowany dziurkaczem, strzałka, ecolinym stempel „Grafitti”
Strona 8 – ścinki ze starek książki, kawałek gazety, gesso, kawałek lnianego czegoś, kwiatek wycięty z papieru,który chronił mi biurko przy psikaniu czegoś kiedyś, zszywki, cienkopis, ślady po herbacie owocowej (była czerwona, przebarwiła się na niebiesko)
Strona 9 – znów szablon Stamperii (napisy), szablon grubszy kwiatowy, pasta strukturalna, złota farba, stempel „murek„, ścinki, ecolinki
Strona 10 – „drewniany” stempel, koronka, ćwiek brokatowy, chlapanie ecolinami, maska „bąbelki”, kawałek czarnego fibersa.
Uff… :D
  • ja dotrwałam do samego końca i czekam na materiały pewno sporo ich będzie,
    Musze powiedzieć, że zmiksowałaś mnie na amen :) – ale tak pozytywnie :)
    Buziaki

    • ewa

      Eeee, nie tak dużo :)

  • Bea

    oj, dla mnie to artjurnal na całego! i jest piękny!!!

    • ewa

      Dzięki B.! :)

  • hahahaha, Ewa ja dotrwałam choć nie znoszę tych mediowych ciapań:) Twoje są piękne ponieważ: są delikatne, nie są agresywne, nie są śmieciowe:) ale to moja subiektywna opinia;) tak czy siak: normalnie fajnie ci wyszło!:)

    • ewa

      Koczes – jesteś dzielna :) Dzięki za wytrwałość :) Co do tego mojego mediowania, to tu bardziej się skupiłam na kolorach, na sprawdzaniu jak te wszystkie ecoliny i mgiełki się sprawują. A śmieci mam jeszcze mało uzbieranych :D

  • i ja dotrwałam i padłam…pięknie i tak inaczej niż zwykle i osobiście ale z pomysłem na całość i tak domknięte i dopracowanie i ach ach muszę to zamacać…a te okulary …jak nic przypominają mi biustonosz ;-)

    • ewa

      Dziękuję Gosiu!! Uśmiałam się z biustonosza, ale faktycznie mogą się tak te gogle kojarzyć :) Zeszycik przyniosę na Skrapowisko jak chcesz :)

  • świetne i spójne, pomysłowe i "delikatne", i nie śmieciowe, tu zgadzam się w pełni z Koczes. I też z chęcią pomacam jeśli można:)

    • ewa

      Oczywiście, będzie mi bardzo miło :) Przyniosę na jakieś wtorkowe spotkanie. Fajnie, że się Wam podoba moje nie-śmieciowe mediowanie :D

  • o ja pierniczę! brak mi słów! jest boski!!!!!!!! Kocham takie grubaski! każda stronica jest jak oddzielna, niesamowita historia! cuuuuuuuuuuuuuudowny projekt!!!

    • ewa

      Dziękiiiiii!!!! Aż się zaczerwieniłam :))))

  • Każda strona piękna, a już okładka zapowiada świetne wnętrze :) Fajnie w taki sposób odreagować nerwowe chwile!
    Dziękuję za zgłoszenie pracy do wyzwania,
    pozdrawiam serdecznie!
    Asia
    asia-majstruje.blogspot.com

    • ewa

      Dzięki Asiu i pozdrawiam :*

  • Rewelacja! Chciałabym tak umieć!

    • ewa

      Polecam warsztaty. Serio. Też kiedyś chciałam, aż się przełamałam i poszłam na pierwsze do Aidy. Głupio mi było, bo nic kompletnie nie umiałam, ale to kwestia przełamania się – potem idzie. I taka ćwiczeniówka to też fajna rzecz – nawet jeśli nie jest do pokazania "światu" :)

  • Naprawdę świetny artjurnal. Ja dojrzewam do decyzji o udaniu się na warsztaty :) Piękne są te dzieła… ARCYdzieła :)

    • ewa

      Ebi – koniecznie!! Pomijając fakt, że można się czegoś nauczyć, to jest fajnie – niby wszyscy robią to samo a każdemu wychodzi inaczej, można się upaćkać i poznać nowe twarze – zachęcam!

  • O lala!!!! CZADOWY journal Ci wyszedł!!!!!!!!!!!!!!

  • Jestem pełna podziwu – to wcale nie wygląda na początki czy uczenie się! Media jeszcze przede mną. A na warsztaty warto chodzić!

  • fantastyczny zeszyt!!!