Tort Urodzinowy dla Dziecka

wpis w: Dziecko, Kuchnia, Urodziny | 2

Nie przypominam sobie żebym kiedykolwiek kupiła tort. Po prostu jest dla mnie oczywiste to,  że robię go sama – nie przepadam za tortami z cukierni a poza tym zazwyczaj mają zbyt wymyślne dekoracje, niekoniecznie w moim guście.

Pierwsze moje „torty” to były tęczowe galaretki, serniki na zimno. W ciągu ostatnich kilkunastu lat troszkę się zmieniło,  troszkę eksperymentowałam (np. Tort z bezami),  ale ulubionym tortem w naszym domu jest klasyczny biszkoptowy z bitą śmietaną. Do tego galaretki, żeby było kolorowo i jakieś sezonowe owoce. W tym roku dodałam banana pokrojonego w plasterki, skropionego sokiem z cytryny (żeby nie ciemniał). Biszkopt lekko nasączyłam sokiem z ananasów z puszki oraz jeden z blatów posmarowałam zmiksowanymi malinami bez cukru. Całość wyszła słodko – kwaskowa, w ogóle nie mdła. Jak dla mnie – idealnie :)

A oto przepis na tort krok po kroku.

Najpierw pieczemy biszkopt – ja od kilku lat robię biszkopt „rzucany” (z bloga Moje Wypieki) i jeszcze się nie zdarzyło, żeby mi się nie udał. Można użyć gotowych blatów z marketu, kiedyś mi się zdarzyło, ale – w porównaniu z domowym biszkoptem wypadają dość słabo.

Składniki na małą tortownicę (21cm):
5 jajek, szczypta soli, 160g cukru, 100g mąki pszennej, 35g mąki ziemniaczanej

Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania stopniowo dosypujemy cukier i żółtka (pojedynczo) a na koniec wymieszane mąki (łyżką, nie na raz). Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia (ja podwijam pod spod i nadmiary obcinam nożyczkami). Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec w temp. około 180stopni około 30-40 minut, do suchego patyczka (ja piekę 40 minut – pierwsze 30 minut z grzałkami włączonymi góra – dół, potem tylko dół). I teraz najważniejsze. Wyjąć gorący biszkopt i upuścić na podłogę z wysokości około 60cm a następnie z powrotem wstawić do wyłączonego piekarnika i tam niech stygnie, przy otwartych drzwiczkach. Z blachy wyjąć dopiero po całkowitym wystudzeniu. Przekroić na blaty (mi wychodzą trzy).

Tak wygląda biszkopt po upieczeniu:

IMG_20151002_223025

Po przekrojeniu biszkopta przychodzi czas na realizowanie własnych fantazji. Ja tym razem jako pierwszą warstwę dałam sernik na zimno z torebki (wystarczy zmiksować z mlekiem i serkiem homogenizowanym, ma fajny lekko kwaskowy smak), w tej masie zatopiłam plasterki banana. Na to wylałam mocno pomarańczową galaretkę FRUGO, przykryłam biszkoptem. Kolejną warstwą były zmiksowane maliny, na to warstwa bitej śmietany (30% + śmietan fix i odrobina cukru waniliowego)

IMG_20151003_093913

Na razie wygląda niezbyt atrakcyjnie, ale to nic. To co zbyt mocno wystaje obcinamy nożem, przykrywamy ostatnim blatem (tym z samego spodu tortownicy, jest zupełnie płaski gdy go odwrócić do góry nogami) i całość pokrywamy niezbyt grubo bitą śmietaną (jedno opakowanie 30% + jedno opakowanie 36% zmieszane ze śmietan fixem i cukrem waniliowym). Na tym etapie pracy bardzo się przydaje obrotowy talerz – ja używam drewnianej tacy obrotowej z IKEA.

IMG_20151003_204045

Gdy już mamy cały tort biały, w miarę równo wysmarowany, nakładamy opłatek z obrazkiem (u nas koniecznie z Minionkami). Ja swój troszkę musiałam ponacinać, bo brzegi tortu lekko opadały i opłatek się falował.

IMG_20151003_204151

Dociskamy, żeby ładnie przywarł i resztą bitej śmietany ozdabiamy tort do końca. Ja w tym momencie śmietanę zabarwiłam żółtym barwnikiem z tubki, żeby dopasować się kolorystycznie do Minionków :)

IMG_20151003_204522

IMG_20151003_204417

Na zdjęciu opłatek jeszcze jest lekko pofalowany, ale potem się wyrównuje. Ostatni etap prac (bita śmietana dookoła, opłatek) najlepiej robić około 4-5 godzin przed podaniem, obrazki mogą się lekko rozmyć po około 6 godzinach.

Znalazłam na swoim dysku jeszcze jedno zdjęcie ozdobionego torta – może komuś się przyda. Na tort wysmarowany ładnie bitą śmietaną nakładamy papierową, okrągłą serwetkę dekoracyjną i równiutko posypujemy całość kakao (przez sitko). Potem delikatnie zdejmujemy serwetkę, ale uwaga! podnosimy ją dwiema rękami równo w górę, żeby kakao się nie osypywało.

P1290262

Na środku zostaje ładne pole na napisy, świeczki czy inne dowolne dekoracje.

Mam nadzieję, że przepis się komuś przyda, dajcie znać w komentarzach!

  • Jejuśku jak tu ładnie :) i 100 lat i piękny tort, i powodzenia w nowym mieszkanku blogowym i w ogóle!

    • Ewa

      Dziękuję Ci kochana! Zapraszam :)