Przepyszne Pierniczki Świąteczne – „Amerykańskie”

wpis w: Boże Narodzenie, Kuchnia | 2

Dziś chciałabym podzielić się z Wami przepisem na pierniczki, które stały się obowiązkowym elementem naszego świątecznego stołu. Dostaliśmy go od znajomej i podobno są to pierniczki amerykańskie – nie wiem ile w tym prawdy, ale tak je w domu nazywamy :) Są absolutnie przepyszne, o wiele lepsze niż te z gotową przyprawą piernikową z marketu. Zaraz po upieczeniu są kruche a następnie miękną.

DSCF1583

Do miski idą po kolei następujące składniki:

paczka prawdziwego masła (200g) pokrojonego w kostkę
2 jajka
szklanka cukru (200g)
1/3 szklanki miodu (mniej więcej 2 czubate łyżki do zupy)

Miksujemy to dokładnie i potem po troszku, po kolei dosypujemy następne składniki. Ja miksuję na najmniejszych obrotach tak długo jak to możliwe, bo ciasto niemiłosiernie się klei.

łyżeczka sody oczyszczonej
2 łyżeczki cynamonu
1,5 łyżeczki imbiru w proszku
1 łyżeczka świeżo zmielonego ziela angielskiego (i wtedy zobaczycie jak pachnie!)
3,5szklanki mąki (480g) – można mąki mieszać, ostatnio dałam 350g pszennej + 130g razowej i było ok.

DSCF7774-wp

Po dokładnym wyrobieniu ciasta dzielimy je na 3-4 części i odkładamy na 2 godziny do lodówki.
Po tym czasie wyjmujemy po kolei i robimy ciasteczka dość mocno podsypując mąką, bo jak już pisałam wcześniej – ciasto strasznie się klei do wszystkiego.
Piec 5-6 minut w temperaturze max.180°C, bez termoobiegu, na środkowym poziomie – patrzeć by się nie przypaliły – takie cienkie ciastka palą się w mig.
Uwaga – eksperymentalnie piekłam jeden pierniczek gruby na około 1cm – piekł się 10 minut :)

Następnie – jak kto lubi – lukrować albo nie, ja osobiście wolę bez lukru, bo wtedy można się rozkoszować tym cudownym smakiem przypraw. Mój lukier z obrazka jest zrobiony z jednego białka i około 1,5szkl. cukru pudru (zależy jakie duże jajko jest). Cukier wsypywać porcjami, porządnie miksować. Potem wlać do foliowej torebki strunowej (mi się lepiej rysuje jak ta folia jest grubsza), uciąć rożek (ale dziurka musi być naprawdę malusieńka!!) i do dzieła :)

DSCF1586

Pozdrawiam i życzę udanych wypieków :)

  • Ja nigdy nie mam cierpliwości do tego lukrowania…. :)

    • Ewa

      haha, to prawda, że wymaga to dość cierpliwości. U mnie to zazwyczaj jest tak, że pierwsze, te wyczekane lukruję, zjadamy je a następną porcję piekę i zjadamy już bez ceremonii :)