Podsumowanie Akcji #mamcel_1051

Akcja #mamcel_1051 zaczęła powstawać w mojej głowie już pod koniec września, kiedy dobiegała końca moja poprzednia ⇒zbiórka pieniędzy dla fundacji zajmującej się pomocą dla dzieci. Akcja zakończyła się dużym sukcesem, a ja, pełna radości, zastanawiałam się, co by tu teraz zrobić…

I wtedy ruszyły zapisy do jesienno – zimowego cyklu biegów City Trail, odbywających się co miesiąc od października do marca. Przydzielono mi numer startowy – 1051… Ponieważ mam słabość do liczb parzystych i symetrycznych, ten numer wydał mi się wyjątkowo nieatrakcyjny. ale… 1051 zł już brzmi lepiej… Tylko dla kogo? Wcale długo i daleko nie musiałam szukać – ⇒Fundacja Gajusz to moi sąsiedzi, a ich działalność była mi doskonale znana od lat.

Gdy przemyślałam swój pomysł, poszłam do Fundacji. Tam trafiłam do Działu Obsługi Darczyńcy i na dwóch spotkaniach ustaliliśmy wszystkie szczegóły. Zanosiło się na naprawdę niezłą akcję!

Plan był prosty jak… bieganie. W środowisku biegaczy i ludzi aktywnych często pojawiają się akcje pomocowe – oprócz zbierania pieniędzy, zbiera się też kilometry. I na tym właśnie chciałam oprzeć moją akcję, na zbieraniu aktywności z liczbą 1051 – ale nie tylko biegowych. Rzuciłam kilka pomysłów w internetową przestrzeń i zaczęło się!

Ruszyła wielka fala aktywności – poczynając od biegania, przez jazdę na rolkach, kilometry na bieżni, na orbitreku, jazdę konną, setki burpees wykonane w ciągu 10 minut i 51 sekund, czytanie 10 książek w 51 dni, koncerty i tańce dedykowane akcji, plank (10’51”!), pływanie, jazda na rowerze, mierzenie grubości pokrywy śnieżnej, pieczenie pierniczków, tworzenie kartek i prac plastycznych, morsowanie, rysowanie na piasku na plaży, wchodzenia po schodach, trening z ciężarkami 10, 5, 1 kg – aż po nurkowanie na głębokość 10,51m…

Nie mogę nie poświęcić osobnego akapitu na „akcję w akcji” zorganizowaną przez jedną z Pomagajuszek – Darię: poprosiła swoich znajomych z fb, by wymyślali jej zadania, po ich wykonaniu mieli wpłacać po 10,51 zł na zbiórkę. Oto niektóre z tych zadań:

  • wymyślić 51 sposobów wykorzystania włóczki i 10 powodów by to zrobić,
  • zmontować miks 10 ulubionych piosenek trwających 51 sekund,
  • powiedzieć 10 słów po szwedzku w ciągu 51 sekund,
  • tańczyć w ubrankach baletowych przez 10’51”,
  • ułożyć 10 kolaży z ulubionych zdjęć, zawierających łącznie 51 zdjęć.
  • zrobić łańcuch choinkowy o długości 10,51 m,
  • przebiec 5 km z psem ze schroniska (każdy kilometr kosztował 10,51 zł),
  • a Kuba, syn Darii, na swoje 10 urodziny poprosił o wpłaty po 5,1 zł… <3
  • ułożyć „wierszyk” składający się z 10 palindromów:

Madam Anna, mam zez!

Sedes łamał zakaz, a radar zaraz łapał!

Padło kilka osobistych rekordów – Monika i Darek – przebiegli dzięki temu najdłuższy dystans w życiu – Monika 10,51, Darek półmaraton. Ja i Michał przygotowując się jednocześnie do maratonu podbijaliśmy co miesiąc 10,51 o 5 – dotarliśmy w ten sposób do 30,51km. Elli – pierwszy raz tak długo kąpała się w zimnej wodzie (4ºC!). A ja na przykład pobiłam swój własny osobisty rekord w bieganiu w kółko – 21 km na pętli 1km, podczas zorganizowanego przez nas Biegu Chomika :D

A oto galeria numerów startowych, które „upolowałam” w tym czasie:

Ostatni bieg City Trail, ten, który miał zakończyć akcję odbył się 11 marca, ale kwota 10510 zł została zebrana wcześniej – 18 lutego! Do 11 marca uzbierało się jeszcze trochę… na koncie było około 11,5 tysiąca zł. Jednak zbiórka została przedłużona z powodu ⇒biegu zorganizowanego na rzecz Fundacji Gajusz przez firmę Provident, która płaciła za każdego uczestnika biegu. Do tego dnia na koncie było już około 13 tysięcy zł. Trudno mi było uwierzyć w to co się dzieje, ale liczby na ekranie nie kłamały… Oznaczały one wiele osób o dobrych sercach, które nie pozostają obojętne na potrzeby innych i prośbę o pomoc!

Podsumowując, jednym zdaniem: akcja przerosła moje najśmielsze oczekiwania! To był wspaniały czas, pełen wzruszeń, skrajnych emocji – od załamania w momentach „przestoju”, po euforię i łzy… Bardzo wszystkim dziękuję za udział! Razem możemy robić dużo dobra, a jeszcze przy okazji świetnie się bawić :D