Owsiane Kruche Ciastka z Rodzynkami

wpis w: Boże Narodzenie, Kuchnia | 2

Dziś mam dla Was kolejny rewelacyjny przepis na przepyszne ciastka owsiane. Znalazłam go na blogu „moje wypieki” ale troszkę go zmodyfikowałam na własne potrzeby  i teraz podzielę się tym co mi ostatecznie wyszło po zmianach. Ciastka nie są z definicji świąteczne, ale mają w składzie przyprawę piernikową, więc zapach kojarzy się jednoznacznie i można je śmiało stawiać na stole koło pierniczków (na przykład amerykańskich).

Wstępnie – 150g rodzynek wymieszać dokładnie z dwoma jajkami i łyżeczką ekstraktu z wanilii, i odstawić na godzinę, w międzyczasie przygotować kolejne składniki. Jako że najbliżej siebie mam Biedronkę, to używam produktów z tego właśnie sklepu – rodzynki sułtańskie są sprawdzone a paczka ma akurat 150g, czyli dokładnie tyle ile nam potrzeba.
Następnie potrzebujemy:
250 g miękkiego masła
150g cukru (troszkę więcej niż pół szklanki)
 245g przesianej mąki (1 i 2/3 szklanki) – (ja tradycyjnie mąki mieszam – daję około 200g zwykłej i resztę razowej)
1 łyżeczka sody oczyszczonej
szczypta soli
pół łyżeczki cynamonu
ćwierć łyżeczki świeżo mielonego ziela angielskiego
łyżeczkę przyprawy do piernika
łyżeczkę prawdziwego kakao
szczyptę mielonego imbiru
200g drobnych płatków owsianych (2 szklanki)
Włączamy piekarnik, żeby już się grzał (na 180°) i miksujemy masło – aż będzie puszyste. Dodajemy do masła cukier, miksujemy – na gładko (mi nigdy nie wychodzi jakoś bardzo gładko i nie ma to chyba większego znaczenia). Dodajemy do masła rodzynki z jajkami, mieszamy dokładnie, potem przesianą mąkę z przyprawami (porcjami) a na końcu płatki owsiane – też porcjami, na najwolniejszych obrotach. I znów „lokowanie produktu”  – najlepiej sprawdzają mi się płatki błyskawiczne Melvitu (dostępne w Biedronce), paczka starcza na dwa razy:
Czas na formowanie ciastek – ja turlam w rękach kuleczkę, spłaszczam ją na dłoni i kładę na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Z tej porcji ciasta wychodzą mi dwie blachy ciastek (32-33 sztuki). Wkładamy blachy pojedynczo, na środkowy poziom piekarnika i pieczemy po kolei – 12minut, temperatura 180°, grzałki góra-dół, bez termoobiegu.
U nas te ciastka cieszą się wielkim powodzeniem, uważam, że są doskonałym produktem na drugie śniadanie do szkoły. A na podwieczorek, z mlekiem smakują równie fantastycznie :)
Plik pdf do wydruku można pobrać stąd => KLIK
Smacznego!
  • Wyglądają pysznie i zdrowo! Chętnie skorzystam z przepisu :)
    ps. MIło poznać żonę blogerkę Artura blogera ;)

    • Ewa

      Witam na moim blogu :) Przepis serdecznie polecam. Przestrzegam jednak – ciastka mają poważną wadę: szybko znikają i zaraz po zrobieniu pierwszej porcji trzeba szykować produkty na następną :D Do zobaczenia :)