#mamcel_1051

wpis w: Bieganie, charytatywnie, Dziecko, O mnie, Wyzwania | 5

Mój blog ma w nazwie PRZYGODĘ. Ale nie są to skoki na bungee, czy jazda na nartach wodnych. Nic z tych rzeczy. Same zwyczajne sprawy, ale takie, które sprawiają, że nigdy się nie nudzę. Kiedyś było tworzenie biżuterii, potem decoupage, scrapbooking, bieganie… A teraz to bieganie przybrało jeszcze inną formę – biegania charytatywnego. Bardzo dużą mam frajdę z tego, że oprócz zwykłego klepania kilometrów wynika z tego jeszcze coś więcej.

Poprzednia zbiórka w której brałam udział zakończyła się 2 października, a ja już miałam w głowie plan na następną. Wszystko potoczyło się dość spontanicznie – zaczęło się od spojrzenia na mój numer na cykl biegów CITY TRAIL, potem myśli przebiegły wszystkie możliwe płaszczyzny w poszukiwaniu jakiegoś skojarzenia, ale… nic nie znalazłam. Ani nie był parzysty, ani symetryczny – NIC. Pustka. Pomyślałam zatem, że to skojarzenie muszę sobie sama stworzyć. 1051… Dobry cel na zbiórkę? Doskonały! Ale dla kogo zbierać? Dla dzieci? Dla jakich? A może dla sąsiadów? Tych, co po drugiej stronie skrzyżowania mieszkają w Pałacu?

Powędrowałam zatem do Fundacji Gajusz, zapytałam czy może chcą, żeby biegaczka, która ma fisia na punkcie liczb, pozbierała dla nich kasę…

I oto jest. Moja nowa zbiórka, dla Gajuszowych podopiecznych. Jaki jest cel mojej zbiórki? 1051 wpłat, 10510 złotych? Damy radę? No pewnie! Zapraszam Was do wspierania finansowego Fundacji, ale także do zabawy, do aktywności wszelakich, kolekcjonowania liczby 1051. Wszystko z hasztagiem #mamcel_1051 Możesz sobie zrobić zdjęcie z wypisanym hasztagiem, wrzuć do siebie na stronę, zachęć innych do wzięcia udziału w tym wyzwaniu! KAŻDA aktywnosć jest na wagę złota. 

https://gajusz.org.pl/pomoz-teraz/zbiorka-1051-o-co-tu-chodzi/

Wszystkie dzieci będące pod opieką Fundacji Gajusz doświadczają w swoim życiu wiele cierpienia. Większość z nich dotknęła ciężka lub nieuleczalna choroba, niektóre są samotne… Proszę Was o wsparcie finansowe, by każdego miesiąca Fundacja mogła zajmować się:

ok. 50 nieuleczalnie chorymi podopiecznymi hospicjów,
1-2 rodzinami czekającymi na maluszki, które zostaną w ośrodku tylko przez kilka godzin, może dni,
ok. 200 małymi pacjentami oddziałów onkologicznych,
20 porzuconymi maluszkami w Tuli Luli.

Pomóż teraz, aby dzieci nigdy nie były samotne!

  • Ewa szalejesz. :-D Ale to dobrze, lubię szalonych ludzi. :-D Wymyśliłam, że mogę pomóc wpłatą, a przy okazji zrobić coś dla siebie. Na razie nie powiem co. :-P Nie, nie będę biegać, ale mogę zrobić coś innego, wykorzystując oczywiście liczbę 1051. Będzie zabawa, będzie wyzwanie, będzie fajnie. Niedługo napiszę co i jak, bo mam 3 pomysły i nie wiem który wybrać. :-P Muszę to przemyśleć. A przede mną 3 dni pracy po 12 h, więc nie wiem czy się uda. Proszę więc o cierpliwość. :-D

    • Basiu! Wykorzystaj wszystkie trzy przecież! Jeden w tym tygodniu, drugi za dwa, i za miesiąc 😍 oczywiście za każdym razem nie trzeba wpłacać kasy, wystarczy raz (chyba, że chcesz), ale niech info idzie w świat jak najczęściej, trzeba pobudzać ludzką kreatywność. Obrazki wrzucaj do siebie, do mnie – jak uważasz :)
      Co do szaleństwa – no coś trzeba w życiu robić żeby się nie nudzić :) :)

      • A wiesz, że właśnie pomyślałam, że mogę przecież wykorzystać wszystkie pomysły. :-D Oczywiście nie wszystkie jednocześnie, bo znając mnie nic by z tego nie wyszło. Po kolei. Nawet w szaleństwie musi być umiar. ;-)

        • Po kolei, stopniowo – musi nam starczyć pary na jeszcze trochę jazdy tym pociągiem, mamy 1826 zł a cel to 10510 :) więc trzeba dobrze rozłożyć siły 💪💪💪

  • Bardzo podobaa mi sie pomysl I postaram sie pomoc I wplata I zdjeciem 1051 :) masz power Ewa :)