Marchewkowe Muffiny

wpis w: Kuchnia | 8

Witam :) Bardzo dawno nie było u mnie żadnego nowego muffinkowego przepisu, ostatnio tylko dyniowe i dyniowe, na kilka możliwych sposobów (KLIK). Ponieważ jednak zamrażarkę mamy dość niewielką a zapasy dyniowego puree nie są nieskończone, zostały mi tylko dwie paczuszki, zostałam zmuszona do przegrzebania internetów w poszukiwaniu alternatywy. Jak ktoś na moim blogu jest nowy, to może jeszcze tego o mnie nie wie – moje życie bez muffinek jest jakieś takie niepełne… :)

I znalazłam u erVegan przepis, który uwiódł mnie swoją prostotą, na całkiem podobne muffinki do dyniowych, ale marchewkowe. Składnik dostępny cały rok, kolor też nawet podobny – może synek nie zauważy tej subtelnej zmiany? Przepis oczywiście zmodyfikowałam po swojemu, bo nie jestem weganką, mogę jeść jajka i mleko, ale jak ktoś nie może – omijamy jajko a mleko zwykłe zamieniamy na sojowe. I już.

Przepis na muffinki:

2 szklanki (około 250g) mąki pszennej pełnoziarnistej i pszennej zwykłej (na przykład 100g zwykłej / 150g pełnoziarnistej)
2 – 2½ szklanki marchewki startej na grubych oczkach tarki
¾ szklanki (około 130g) cukru
1 jajko
½ szklanki łagodnego oleju (np. słonecznikowy, rzepakowy, ryżowy)
1 szklanka mleka lub mleka sojowego (używałam sojowego waniliowego i wyszło ekstra!)
3 łyżki zmielonego siemienia lnianego
1 łyżeczka sody oczyszczonej
2 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka imbiru
½ łyżeczki gałki muszkatołowej
½ łyżeczki soli
szczypta pieprzu

1. Do dużej miski przesiej mąkę, dodaj sodę oczyszczoną i przyprawy, zamieszaj.
2. W średniej misce wymieszaj olej z cukrem, mlekiem roślinnym i siemieniem lnianym, odstaw na kilka minut. Utarty płyn przelej do dużej miski i dodaj następnie marchew. Wszystko dokładnie wymieszaj do połączenia się składników.
3. Formę na muffiny wyłóż papilotkami i nakładaj do każdego dołka porcję ciasta, około 1½ łyżki. Włóż do wcześniej nagrzanego piekarnika na 180°C i piecz przez około 30 – 40 minut, aż włożony patyczek do ciasta nie będzie mokry. Muffiny są jednak pyszne, gdy są lekko wilgotne w środku, więc trzeba pilnować, by ich nie przesuszyć.
Gotowe!

DSCF8359-wp DSCF8362-wp

Jeżeli lubicie nieco ekskluzywniejsze „wykończenie”, można muffinki polać polewą czekoladową:

DSCF8398-wp

I teraz u nas w domu jest taka rozpusta, że ja dla siebie robię muffinki marchewkowe a mój mąż piernik marchewkowy czyli bezmięsne ciasto. Istne szaleństwo :D

DSCF8395

P.S. Synek (naczelny degustator domowy) pod koniec wsuwania pierwszej muffinki zauważył te małe pomarańczowe kawałeczki w cieście i pyta – co to jest?! – Marchewka. Reakcja? – Bleeee!!! Ale luz, do tego jestem już przyzwyczajona. Z dyni w babeczkach też musiałam się długo tłumaczyć, a teraz muszę się tłumaczyć czemu ich nie robię. Ot, takie uroki bycia rodzicem :D

Pozdrawiam!

 

  • Chętnie kiedyś wypróbuję przepis :) Ostatnio polubiłam marchewkowe wypieki :)

    • Ewa

      Ja też! Kiedyś na hasło „marchewka” włosy mi się jeżyły na głowie, a okazuje się, że to fajna baza wypiekowa! Polecam serdecznie :D

  • wyglądają bardzo, BARDZO smacznie ;))) uwielbiam takie wypieki!

    • Ewa

      I są też bardzo proste do zrobienia! Zachęcam :D

  • Wstrzymałam się z publikacją komentarza, bo postanowiłam, że najpierw zrobię muffinki. Upiekłam je dziś. No cóż, tyle razy mówiłam, że nie mam ręki do ciast i tak przeciętnie jedno na 10 mi wychodzi. :-D Babeczki jakby tę regułę potwierdziły, nie urosły. Zaraz wrzucę zdjęcie na instagram, to zobaczysz. :-) W sumie dobrze, że fotkę zdążyłam zrobić, bo niewiele ich już zostało. Prawie zjedliśmy. :-D. Muszę tylko dopytać, czy mojemu synowi tak smakowały, czy tak bardzo mnie kocha, że chciał mi zrobić przyjemność, bo zjadł ich najwięcej. Choć przyznam, że ja też zjadłam kilka, więc kolację mam z głowy. :-D Pierwszy raz piekłam muffiny, więc zaliczam je do 12 niecodziennych. :-D

    • Ewa

      Basiu BRAWO za podjęcie wyzwania! Chciałam powiedzieć, że babeczki nie muszą jakoś bardzo wyrosnąć, mi też czasem wychodzą płaskie a czasem potrafią opaść po upieczeniu (dyniowe tak mają). Wcale się tym nie przejmuj <3

  • Muffinki kocham ale z marchewką jeszcze nie próbowałam. Zrobię na pewno :) Wolę wersję bez polewy, bo po tłustym czwartku, chwilowo czekolady mam dość :)

    • No nieee, czekolady nigdy dość :D A tak serio – warto zrobić sobie przerwę :) Muffinki są super i z polewą, i bez :)