Kapusta Kiszona w Domu

wpis w: Jesień, Kuchnia, Lato | 2

Bardzo lubię „zamykać lato w słoikach”, jest to taka moja mała tradycja letnio – jesienna. Zaczynam od dżemów truskawkowych, przecierów pomidorowych, ogórków małosolnych, kiszonych, poprzez powidła śliwkowe aż do leczo, papryki konserwowej i ogórków na zupę. A w tym roku popełniłam dwa nowe szaleństwa. Po pierwsze postanowiłam nie wyrzucać korzenia chrzanu, który został mi z kiszenia ogórków i zrobiłam pieczone buraki z chrzanem (rewelka! ale jednak tarcie chrzanu jest wyzwaniem…) a po drugie postanowiłam zrobić kiszoną kapustę. Niby żadna filozofia, ale wcześniej jakoś mi się wydawało dziwne, żeby w mieście, w bloku kisić kapustę. Do zadania podeszłam ambitnie i nawet pokroić postanowiłam samodzielnie.

 

DSCF5683

Poniosłam porażkę, ponieważ pomimo moich starań i wielkich chęci nie wyszło mi tak drobniutko jakbym sobie życzyła. Kapusta wyszła oczywiście pyszna, ale trochę przeszkadzały mi zbyt duże kawałeczki. Do drugiego kiszenia podeszłam praktyczniej i po prostu kupiłam pięciokilogramowy wór poszatkowanej kapusty od zaprzyjaźnionej pani spod Łodzi.

IMG_20151022_152342

Do zrobienia przepysznej kapusty kiszonej potrzebujemy dwie rzeczy – kapustę i sól niejodowaną do przetworów. 20 g soli (łyżka) na każde kilo kapusty czyli dokładnie tyle samo ile do ogórków (patrz przepis na zupę ogórkową => klik). Poszatkowaną kapustę przesypujemy solą i zostawiamy w misce na jakieś dwie godziny aby puściła sok. Dobrze jest ugnieść kapustę – ja robiłam to drewnianą pałką do ziemniaków. Jak już sok puści – wkładamy do słoików, mocno upychamy, ale nie nakładamy do samej krawędzi (znów tak samo, jak w przypadku ogórków), bo pracująca kapusta potrafi zalać pół kuchni (wiem, bo mi się to zdarzyło). Można dla zabezpieczenia słoiki ustawić w jakimś niskim naczyniu – typu naczynie do tarty lub zapiekanki. Na drugi dzień koniecznie kapustę ponakłuwać drewnianym patyczkiem do sushi, ulecą wtedy gazy z fermentacji. Po tej czynności ubijamy porządnie kapustę pałkę – wtedy jeszcze wylecą gazy aż z samego dna a kapusta przykryje się spienionym sokiem. Następnego dnia powtarzamy procedurę. Jeżeli będzie trzeba jeszcze raz trzeciego dnia. Ważne – używamy tylko drewnianych przyrządów – szpikulca, pałki, łyżki. Po około dwóch tygodniach kapusta jest już pyszna :) Zamykamy już na stałe i odstawiamy w chłodne miejsce.

Jeżeli ktoś chce, można do kapusty dodać startą marchewkę – ja dodałam jedną na około 1,5-2kg i według mnie jest w sam raz.

DSCF5686_WP

DSCF6138_1280

Na zdjęciach jest ta pierwsza kapusta, nawet widać, że są to kawałeczki a nie „wstążeczki”, natomiast myślę sobie, że jak będę na Wigilię gotować kapustę z grochem to nie będzie to miało najmniejszego znaczenia. A satysfakcja, że danie zrobione samodzielnie od początku do końca, będzie gwarantowana!

DSCF6176-wp

Serdecznie polecam. Roboty w sumie niewiele, żadnego gotowania, przypalonych garów, a efekt – nieziemski! Taka kapustka do obiadu, z pieprzem, szczyptą cukru i łyżką oliwy – bezcenna :) Pozdrawiam!

  • Bea

    Brawo ty!

    • Ewa

      Haha, brawo ja :)