Herbaciarka w Stylu Skandynawskim

wpis w: Dekoracje, Nie-Scrap | 2

Dostałam jakiś czas temu zamówienie na pudełko na herbatę w stylu skandynawskim. Styl ten jest mi tak obcy i daleki jak sama Skandynawia – podoba mi się, ale niewiele o nim wiem… No, ale czego się nie robi dla przyjaciół do ich nowego domku. Poza tym, jestem skłonna próbować różnych nowych rzeczy – w końcu człowiek uczy się całe życie. Zanim zabrałam się do zrobienia tego pudełka przejrzałam w internecie całe mnóstwo zdjęć z wnętrzami urządzonymi w tym stylu. Myślałam, myślałam, myślałam i nadal miałam pustkę w głowie. Herbaciarka puchła w mojej głowie, zwlekałam z wykonaniem tak długo, jak tylko było to możliwe. Myślałam, że to już koniec, że już nic nie jestem w stanie wymyślić, wena przepadła, zaginęła na zawsze. Aż w końcu nadszedł ten moment, że musiałam coś zrobić. No i zaczęłam – od pomalowania dołu na szaro, góry na biało – bo te dwa kolory były zamówione i bezdyskusyjne – plus przetarcia, by lekko odsłonić drewno. I co dalej? Napis. Styl skandynawski lubi grafiki, typografię – ale jaką czcionkę wybrać? Moje problemy decyzyjne urastały do niebotycznych rozmiarów. Gdy udało mi się ostatecznie wybrać czcionkę i przygotować napis, wybrać dla niego miejsce na wieczku, wydawało mi się, że już po kłopocie. Że teraz już z górki. Nic bardziej mylnego. Namalowałam napis, wzięłam się za lakierowanie, góra na błysk, boki na mat. Zrobiłam zdjęcie i już po zrobieniu zdjęcia wpadłam na pomysł, żeby jeszcze raz porządnie przeszlifować wieko i polakierować. I stała się katastrofa, ponieważ tak porządnie przyłożyłam się do szlifowania (kostką ścierną na mokro), że zdarłam niemal cały lakier, razem z literkami. Najpierw chciało mi się płakać a potem spojrzałam na to co zrobiłam i okazało się, że wygląda lepiej niż wcześniej. Wykończyłam wieko jeszcze raz, przykleiłam kokardkę w miejsce, gdzie wcześniej było paskudne złote zapięcie, i które pozostawiło po sobie ślady w drewnie. Gotowe, uff. Na poniższym zestawieniu zdjęć widać efekt przed i po szlifowaniu:
DSCF6288-wp

Herbaciarka została podarowana i natychmiast postawiona w kuchni, herbatki ułożone równo w rządku. I… kolejna katastrofa. Pudełko jest tak skonstruowane (niskie), że wieko unosi się po włożeniu saszetek… Pudełko zabrałam z zamiarem zamontowania zameczka. No i tym sposobem, ostatecznie wygląda tak jak na poniższych zdjęciach a ja jestem z efektu końcowego bardzo zadowolona:

DSCF6289-wpp

Rzecz prosta, minimalistycznie ozdobiona a tyle miałam z nią trudności, że trudno mi w to uwierzyć :)

DSCF6293wp

I jeszcze fotka zrobiona w okresie „przejściowym”:

Work in progress… #tea #box #glossy #varnish #brush #painting #white #scandinavian #design #handcrafted #handmade

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika @przygodayvette.pl

 Serdecznie pozdrawiam znad kubka herbaty :)

P.S. A tak wygląda herbaciarka w swoim nowym domku:

Dziękuje @przygodayvette.pl Prezentuje sie u mnie pięknie ❤️

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika bezarchitekta.pl (@bezarchitekta.pl)

  • Herbaciarka jest absolutnie piękna, minimalistyczna i z klasa :) swietnie wpasowała sie w skandynawski klimat naszego domu. Dziękujemy <3

    • Ewa

      Dodałam fotkę z nowego domku :)