Fajnej Babce

wpis w: Kartki | 11

Zazwyczaj pamiętam różne daty i terminy. Zazwyczaj. Ale ostatnio coraz częściej zdarza mi się coś pokręcić, dlatego coraz częściej korzystam z kalendarzyka (o tym pisałam tutaj) a także z kalendarza google. Ale ciągle nie godzę się z tym, że różne rzeczy zapominam ;)

Na przykład teraz zapomniałam na kiedy mam swój „przydziałowy” post inspiracyjny dla sklepu CraftMania.pl. A mam takie proste do zapamiętania daty: 10-ty i 20-ty dzień każdego miesiąca. W styczniu, z powodu zawirowań personalnych, jednorazowo miałam zmienioną datę z 20. na 23. i co? Rozciągnęłam to w swojej głowie też na luty! Dwudziestego trzeciego lutego, z samego rana, siadam do biurka i szybko robię kartkę, żeby była gotowa na popołudnie, robię zdjęcia, obrabiam i co widzę? Że na blogu jest świeżutko opublikowany bardzo ładny scrap koleżanki, z fajnym dużym napisem SMILE. Mhm… Coś jest nie tak. Zaglądam do grafiku. Już wiem… No to co, piszę do szefowej, że… pomyliłam daty… opublikuję dzień później, dobra?… :)

Oto ona, kartka w takim pośpiechu robiona :)

DSCF8575

i kilka ujęć z bliska – na ćwieki z lewej:

DSCF8580

ćwieki z prawej:

DSCF8582

i cały środek:

DSCF8579

DSCF8591

Materiały, których użyłam do zrobienia tej kartki wypisałam w poście na blogu Craftmaniowym.

Pozdrawiam Was cieplutko!!

Podoba Ci się moja praca? Proszę napisz mi o tym, będzie mi miło. A jeżeli Ci się nie podoba, to napisz dlaczego – konstruktywna krytyka mile widziana :)

  • Przepiękna :) Też mam problem z pogodzeniem się, że muszę używać kalendarzyków, ale o tyle rzeczach zapominałam i potem głupio było się tłumaczyć sklerozą :)

    • No właśnie, głupio… Teraz też czasem zdarza mi się zajrzeć do kalendarzyka, ale te priorytetowe sprawy zapisuję w google i mi wyskakuje przypomnienie :D Dziękuję za odwiedziny i miłe słowo :D

  • Rany! Taki komplement z ust / klawiatury faceta to naprawdę coś! DZIĘKUJĘ!!!!!

    • Nie dziękuj, działaj dalej :) Dla mnie to inny świat, i fotki świetne, i obiekt „focenia” no i pomysł :) Brawo!

      • ok – nie dziękuję zatem, ale i tak jest mi bardzo przyjemnie :) Działam dalej!!

  • No nieźle, tak piękne kartki wychodzą Ci w pośpiechu? :-D A skleroza? No cóż, czasami mnie bardzo irytuje, ale na szczęście lubię zapisywać, tworzyć listy i korzystać z kalendarza, na razie wystarczy mi papierowy. Kiedyś uważałam, że jestem dziwna, bo wszystko zapisuję, ale jak zaczęłam czytać blogi, okazało się, że wszyscy zapisują, prowadzą planery, kalendarze, robią różnego rodzaju notatki, zapiski, plany, listy,budżety. Zapisywanie jest narzędziem, które pozwala uwolnić myśli. I jest modne. :-D Skleroza przy nim nie ma szans. :-) Choć jak widać próbuje dojść do głosu. ;-) Piękna kartka. Zrobiona przez fajną babkę fajnej babce. :-) Buziaki.

    • Kurczę Basiu – tak to czasem jest pokrętnie, że jak chcę zrobić coś takiego wiesz – mega, że sama się zapowietrzę z zachwytu to trafiam głową w mur. Pustka. Brak pomysłu. A czasem – właśnie tak jak w tym moim przekazie z filmiku – wyłączam myślenie, wyciągam jakieś fajne papiery i kartka „sama” się składa… Nie umiem tego wyjaśnić. Ale cieszę się, że Ci się podoba :D Bardzo!! Dziękuję!
      Co to uwalniającego pisania – kiedyś pisałam pamiętniki i listy. Całe góry listów. Bardzo mi to pomagało uporządkować myśli w głowie…

      • Też pisałam pamiętniki, latami. Zwłaszcza kiedy było ciężko, a nie chciałam się skarżyć wszystkim dokoła, przelewałam emocje na papier. Pomagało bardzo. A listy? Uwielbiałam. Bardzo długo korespondowałam z przyjaciółką po ukończeniu szkoły. Potem to się urwało, kontaktujemy się telefonicznie. A teraz komentarze blogowe są taką uproszczoną i przyspieszoną formą otrzymywania listów. :-) Przychodzi mi powiadomienie w postaci kopertki i z zaciekawieniem otwieram by zobaczyć co kto do mnie napisał. :-D

  • Widzę, że wena twórcza Ci dopisała, uwielbiam ten flow, kiedy samo z siebie powstaje coś pięknego, skąd to się bierze? Gdzieś z głębi duszy chyba :) Ja bym w każdym razie takiej kartki nie wymyśliła :D

    • Ale na pewno wymyślasz inne fajne rzeczy, na które ja bym nie wpadła :D i to jest piękne, że można się uzupełniać!