#czarnyprotest

wpis w: O mnie | 0

Nie mam zmysłu politycznego, nie mam zmysłu historycznego. Nie pamiętam dat. Mylę czasem różne pojęcia. Wstydzę się tego, ale po prostu nie jestem w stanie niektórych rzeczy zapamiętać i już. Nie śledzę codziennie poczynań naszego rządu. Ale widzę, (chyba nie da się tego nie zauważyć?) że dzieją się teraz w naszym kraju rzeczy, które powodują sprzeciw społeczny – także mój, i choć nie pamiętam dat, to mam głos i możliwość powiedzenia „nie„, dlatego w piątek w ramach protestu przeciwko temu co się wyrabia – pracowałam w czarnym stroju. Dlatego też wczoraj poszłam na łódzką manifestację, a dziś nie poszłam do pracy. Niestety nie mogłam spotkać się dziś z innymi kobietami na zorganizowanych spotkaniach, bo nie miałam z kim zostawić nieletniego, ale jestem w domu, jestem z nimi myślami i sercem.

Ponieważ rzadko (a na blogu nigdy) publikuję cokolwiek związanego z polityką, ten post traktuję jako publiczne wyrażenie braku mojej zgody na to co się dzieje, na próbę ograniczenia wolności kobiet, odebranie nam możliwości dokonania wyborów, na próbę zmuszania nas do robienia czegoś wbrew naszej woli, na próbę wprowadzenia ustawy, która może mieć katastrofalne skutki… Nie mogłam być dziś w mieście z dziewuchami, ale jestem w przestrzeni wirtualnej i tu protestuję.

Moje ciało – mój wybór – moja sprawa.