Biegowe Eksploracje

wpis w: Bieganie | 0

Męczy mnie bieganie po tych samych ścieżkach. Męczy mnie bieganie w kółko po parku, i gdy tylko zaczęłam robić więcej niż 5 kilometrów na raz, znalazłam sobie fajną sześciokilometrową pętelkę niedaleko domu. A potem ją systematycznie powiększałam. Znalazłam optymalne dla siebie trasy, ale po roku biegania po nich w rożnych kombinacjach – też już trochę mi się znudziły i w ubiegły weekend postanowiłam poszukać czegoś nowego. Dobrą okazją był bardzo sympatyczny, sobotni bieg zorganizowany przez MOSiR na Stawach Jana. Okolica urocza, ale żeby tam dobiec musiałabym się przebijać przez wiele skrzyżowań i ruchliwych ulic. Na codzienne bieganie odpada, tym bardziej, że sama pętla dookoła stawu to tylko kilometr.

Zatem w niedzielę sama sobie zorganizowałam bieg turystyczny – tylko jedno skrzyżowanie ze światłami, kilka niewielkich przejść na pieszych a potem… natura! Skowronki, zielone pola i łąki… Parę kilometrów ciszy, bezludzia i świeżego powietrza! I to jest to, za co kocham bieganie! Autem nie pojechałabym tam nigdy, bo i po co?

A Wy biegacie po tych samych sprawdzonych ścieżkach czy poszukujecie nowych?