Bieganie z Torfami

wpis w: Bieganie, Relacje, Wyzwania | 0

AGB TORFY, AGB TORFY…

Przewijało mi się to gdzieś po facebooku, od czasu do czasu migały mi ich białe koszulki z bardzo charakterystycznym logo. Ale jeszcze nic mi nie trybiło, jeszcze nic. To tu, to tam ktoś biegał „z Torfami”. Nadal nic. Nie klika.

Klik nastąpił w grudniu, kiedy w rozmowie z Marcinem zeszło na noworoczny bieg w Aleksandrowie Łódzkim, organizowany właśnie przez tę grupę biegową. Skojarzyło mi się (klik klik), ze w 2017 znajomi biegli 17 km, 1 stycznia, na powitanie Nowego Roku i bardzo chwalili. Teraz miało być 18 km. Klik, decyzja, lecę!

 

Bieg Noworoczny

Zbiórka była w centrum, przy prześlicznych świątecznych dekoracjach. Po krótkich przyiwtaniach, bez zbędnych ceregieli – ruszyliśmy. Bieg miał być typowo towarzyski, w tempie konwersacyjnym, więc przed sobą mieliśmy dwie godziny na gadanie :D I tak było. Biegliśmy, gadaliśmy, popstrykaliśmy fotki – a na końcu, znów na Rynku, raczyliśmy się herbatą przywiezioną w termosach, ciastkami, składaliśmy sobie życzenia noworoczne. Idealne rozpoczęcie Nowego Roku!

 

Ultramaraton do Gorących Źródeł

Ultramaraton? Ja?! Niee, jeszcze nie :D

W ramach akcji „wyzwanie +5” do akcji #mamcel_1051 podbijaliśmy co miesiąc z Mihaurun dystans o 5 km. W lutym wypadło nam wybieganie 30,51 km. Tak szczęśliwie się złożyło, że w właśnie lutym odbywa się Ultramaraton do Gorących Źródeł organizowany przez AGB Torfy i postanowiliśmy się do nich podłączyć na te 30 km.

Michał niestety musiał odpuścić z powodu choróbska, pobiegłam razem z Anią i Adamem. Startowaliśmy z Dalikowa, czyli z 22. kilometra całej trasy. Pogoda dopisała, jak na zamówienie, traska była rewelacyjna, niemal cały czas asfalt, ale w odkrytej przestrzeni (dzięki czemu trochę też wiało). Na 12. kilometrze była przerwa, w OSP w Turze – z poczęstunkiem i gorącą herbatą, potem do końca już nie było takich przystanków, tylko szybkie foty i gratulacje dla tych, którzy podczas tego biegu pokonali pierwszy raz w życiu dystans maratoński.

Na końcu biegu, w Uniejowie, czekały na nas banany, izotoniki, słodkie bułki i… wejście na termy… Moment, który mnie rozbawił do łez, to reakcje niedzielnych gości uniejowskich term na nasz widok. Około 50 osób po długim biegu (większość po 50. kilometrach), upocona, umęczona – na samym środku rozbiera się z kurtek, butów i… skarpetek… I rozmowy – „nóg nie czuję / to powąchaj moje”. Spojrzenia koło nas – bezcenne :D Dwie godziny relaksu w ciepłej solance zdziałały cuda – obawiałam się, że nie będę mogła chodzić, a ból był naprawdę znikomy! To był genialny pomysł! Do Aleksandrowa wracaliśmy wynajętym autokarem. Dziękuję jeszcze raz za ten dzień i całą organizację!

A w miniony weekend odbył się Ultramaraton wokół Łodzi, wydarzenie, w którym AGB Torfy też miało swój udział organizacyjny. Ponad 190 km dookoła Łodzi, czerwonym szlakiem? Tylko prawdziwi pasjonaci, na 100% zaangażowani w to co robią, mogli zorganizować taki bieg, na takim poziomie!

Tutaj duża relacja z tego ostatniego wydarzenia: „Ładniejszy brzydki szlak” – Festiwal biegowy

AGB Torfy, AGB Torfy… warto zapamiętać tę nazwę!

 

Pozdrawiam, Ewka.


zdjęcia – część jest moich, część od Tatiany Górskiej i Magdy Stasiak, część od AGB Torfy.