Bieg Trzech Króli – Łódź 2018

wpis w: Bieganie, Moje miasto, Relacje | 0

Bieg Trzech Króli w Łodzi

miał swoją pierwszą edycję w ubiegłym roku. Ja z założenia unikam biegów z tłem religijnym, staram się unikać biegów ulicznych w Łodzi, więc było mi z nim bardzo nie po drodze. Poza tym tego samego dnia rano lecieliśmy sztafetę w Warszawie (Arkadia parking Relay) i drugi bieg tego samego dnia nie wchodził w grę. Choć niektórym to nie przeszkadzało wcale ;)

Jednak wszyscy znajomi zachwalali po biegu i organizację, i trasę. Pomimo tego – nadal nie byłam przekonana. Jednak gdy zobaczyłam medal zaprojektowany na edycję 2018… coś we mnie pękło. Odezwała się moja wewnętrzna gadżeciara… Jednak musiał być spełniony jeszcze jeden warunek – koniecznie chciałam dostać numer 1051 na bieg. Napisałam prośbę do organizatorów i… dostałam zgodę! Nie było już żadnej wymówki – zapisałam się.

Bieg Noworoczny po ulicy Piotrkowskiej

W latach 2016 i 2017 Nowy Rok witałam biegnąc towarzyską, konwersacyjną piąteczkę po Piotrkowskiej, środkiem ulicy, pod świąteczną dekoracją. W tym roku pobiegłam inny bieg noworoczny (temat na osobny post), zatem to właśnie Bieg Trzech Króli spełnił funkcję tradycyjnego witania Nowego Roku bieganiem pod gwiazdami. Choć spotkałam się z całą moją bandą, to podczas samego biegu wyjątkowo nie byłam rozmowna, bo miałam ochotę na bieg w tym zakresie tętna, w którym już się nie mówi, tylko sapie ;)

Jak było?

Rewelacyjnie! Choć baaaardzo tłoczno. Tradycyjnie zdecydowana część ludzi ustawiła się nie w tej strefie startowej co powinna – tak już chyba musi być i trzeba to zaakcpetować. Na samym początku przy wybiegu z Manufaktury robił się okropny zator. Potem już było lepiej, tłum się rozściągnął, a po zawrotce na Piotrkowską – cud miód! Zdjęcie (wyżej) jest co prawda z innego biegu, ale nie mam fotki z samego Biegu Trzech Króli, a chcę pokazać Wam choć w przybliżeniu jak to wygladało.

Koniecznie zajrzyjcie tu: http://bit.ly/Piotrkowska_dekoracja – Paweł Augustyniak potrafi wspaniale pokazać jak wygląda Łódź świąteczna.

Medal z biegu

Jeden z najładniejszych jakie kiedykolwiek dostałam. Piękna śnieżynka:

Czego mi brakowało?? Śniegu, żeby było tak śnieżynkowo jak na medalu.

Czy polecam! Jak najbardziej! Organizacja super, a trasa idealna dla tych, którzy mają chętkę na życiówkę na sam początek roku :D